źródło:facebook.com/katarzynagroniec fot.Alex Lua Kaczkowska Photography

[WYWIAD] KATARZYNA GRONIEC: PIOSENKI OSIECKIEJ AKTUALNE
NAWET W ERZE SMARTFONÓW

Siłę i energię do życia w trasie koncertowej odnalazła w  stylu sportowym, a dokładniej w bieganiu.

źródło:facebook.com/katarzynagroniec fot.Alex Lua Kaczkowska Photography
źródło:facebook.com/katarzynagroniec
fot.Alex Lua Kaczkowska Photography

MÓWI, ŻE MA ZAWSZE TREMĘ PRZED ZAPREZENTOWANIEM NOWEGO MATERIAŁU. SIŁĘ I ENERGIĘ DO ŻYCIA W TRASIE KONCERTOWEJ ODNALAZŁA W  STYLU SPORTOWYM,  A DOKŁADNIEJ W BIEGANIU.

Dziś zagrała pani 117-ty koncert z utworami Agnieszki Osieckiej, a w jednym z wywiadów przeczytałam, że tych koncertów miało być zdecydowanie mniej. Brakowało wiary, że pani interpretacja może nie spotkać się z tak dużym entuzjazmem ze strony publiczności?

Katarzyna Groniec: Nie wierzyłam, ponieważ jestem tysiąc pięćset milionowym odtwarzaczem piosenek Agnieszki Osieckiej. Miałam wrażenie, że jej piosenek jest tak dużo w przestrzeni publicznej, że kolejny wykonawca nie zaskarbi sobie widzów.

Czyli nawet tak doświadczona artystka jak pani, może stresować się przed nowym projektem?

K.G: No tak. Zawsze jest trema – szczególnie przed pierwszym razem. Jak zostaniemy przyjęci, czy dramaturgia i akcenty są dobrze rozłożone. Czy mój pomysł, moja wrażliwość i sposób komunikacji trafi do słuchacza – to są zawsze wielkie niewiadome.

Zawsze jest trema – szczególnie przed pierwszym razem. Jak zostaniemy przyjęci, czy dramaturgia i akcenty są dobrze rozłożone. Czy mój pomysł, moja wrażliwość i sposób komunikacji trafi do słuchacza – to są zawsze wielkie niewiadome.

Wystąpiła pani dziś podczas ,,Festiwalu Piosenki Artystycznej”. na jakim etapie jest teraz ta piosenka artystyczna w Polsce?

K.G: Niewątpliwie ma swoją grupę wyznawców. Jeśli zaś pyta pani o zasięg, nie wróżę jej spektakularnych wzlotów.

Niestety tak, ale trudno w to uwierzyć po tym, co widziałam podczas pani występu.

K.G: To mimo wszystko mała publiczność – ale bardzo wierna.

Podczas pani występu widać ten dobry kontakt pomiędzy panią a publicznością. Jak pani to robi?

K.G: Rozmawiam z nimi, staram się ich rozbawić. Ale nie wiadomo, czy dadzą się wciągnąć czy nie.

Zdarzyło się pani taka dziwna sytuacja, że ktoś podczas koncertu zaczął się zbyt intensywnie udzielać na widowni? Na przykład śpiewać tekst w nieodpowiednim momencie?

K.G: Rożne rzeczy się zdarzają. Czasami ktoś śpiewa nie w tym momencie, czasami ktoś coś odpowiada, więc trzeba nawiązać dialog. Czasem dialog się przeciąga, innym razem jest sympatyczny, jeszcze innym – złośliwy…

Trasa koncertowa pochłania muzykom dużo czasu i energii. Znalazłam informację, że bieganie daje pani siłę, pomaga nabrać energii. Skąd u pani wziął się pomysł, aby oderwać się właśnie w ten sposób od tej muzycznej sfery?

K.G: Przez bardzo długi czas wszyscy graliśmy koncerty na siedząco. Pomyślałam, że przyjdzie w końcu taki moment, że jak już raz usiądę, to nie wstanę z tego krzesła, albo jeszcze gorzej – rozpocznę etap śpiewania wyłącznie na leżąco. Postanowiliśmy wszyscy wstać do projektu ,,ZOO”.

Czyli taka grupowa praca zespołowa.

K.G: Tak. No i jak się trochę poruszałam, to dostałam takiej zadyszki, że nie mogłam dojść do siebie... Myślałam, że serce wyskoczy mi gardłem – musiałam coś z tym zrobić i popracować nad kondycją i stąd pomysł.

To bieganie, by polepszyć kondycję, chyba przyda się też do choreografii, która gdzieś tam też jest obecna podczas występów. (śmiech)

K.G: No tak, gdyby nie bieganie choreografię już po minucie trafiłby szlag. (śmiech)

Katarzyna Groniec fot. Kamila Pitucha
Katarzyna Groniec
fot. Kamila Pitucha

Skąd u pani wziął się pomysł na te interpretacje?  

K.G: Dostałam zaproszenie na festiwal piosenek Agnieszki Osieckiej (Agata Passent organizuje ten festiwal co roku) To, czy spróbujemy się z tymi piosenkami zależało od tego, czy znajdziemy na nie pomysł muzyczny. Pomysł się pojawił i tym samym zaproszenie zostało przyjęte. Musiałam się tylko przyjrzeć, które z piosenek Agnieszki Osieckiej poddadzą się zmianom bez uszczerbku.

Ma pani jakąś ulubioną piosenkę Agnieszki Osieckiej?

K.G: Zawsze lubiłam ,,Uciekaj moje serce” – to jest przepiękna piosenka i pamiętam ją jeszcze z dzieciństwa.

Jako dziecko śpiewała pani przed lustrem, tak jak to robią zazwyczaj małe dziewczynki?

K.G: Tak, oczywiście! Nie byłam inna od większości dziewczynek.

No tak, dziecięce marzenia…

K.G: Lubiłam śpiewać, kochałam muzykę i byłam dość wrażliwym dzieckiem – a  że głownie na swoim punkcie to już inna sprawa.

,,Lubiłam śpiewać, kochałam muzykę i byłam dość wrażliwym dzieckiem…”

Zastanawiam się nad tym, czy gdyby Agnieszka Osiecka żyła w dzisiejszych czasach i zaczynała dziś pisać swoje teksty do piosenek, to czy ona zostałaby odebrana z takim entuzjazmem jak kiedyś i czy zostałaby tak kultową postacią? Co pani o tym sądzi?

K.G: Nie wiem, na pewno pisałaby inaczej, bo są inne czasy. Najprawdopodobniej przetworzyłaby ten świat po swojemu, na swój odmienny język, bo wyrastałaby już w innej rzeczywistości.

Ciekawe, jakby to wyglądało w naszych czasach, gdzie rządzi świat internetu. Jak Agnieszka Osiecka odnalazłaby się w tym świecie?

K.G: Gdyby urodziła się z tym internetem przypiętym do łóżeczka ,tak jak teraz młodzi ludzie, to chyba nie miałaby żadnego problemu.

Pracuje pani obecnie nad kolejną płytą. Tym razem będzie to album z autorskimi tekstami, a na jakimi etapie jest ta praca?

K.G: Na etapie spotkań muzycznych i prób poszukiwania brzmienia. Album ,,ZOO” został wydany w poprzednim roku, więc nie ma co się spieszyć z nowym wydawnictwem.

Ale jakaś koncepcja już jest, może pani coś zdradzić na ten temat?

K.G: Nie, jeszcze jest za wcześnie. 

Najważniejsze, że są już jakieś pierwsze działania!

K.G: Tak. Trzeba pozwolić urodzić się dźwiękom i formie.

Rozmawiała: Małgorzata Sawa

 

O autorze:

Gośka Sawa
Gośka Sawa
Studiuję dziennikarstwo. Można powiedzieć, że z muzyką jestem związana od zawsze, bo urodziłam się ,,Trzynastego'', o którym kiedyś śpiewała Katarzyna Sobczyk. Uwielbiam odwiedzać Kraków. Poza muzyką, interesuję się też polityką i fotografią.