[RELACJA] THE FRUITCAKES
W LUBLINIE (27.04.2015)

W poniedziałkowy wieczór w Lublinie odbył się koncert trójmiejskiej grupy The Fruitcakes.

11204908_573240419446327_2370981640000124489_n

W PONIEDZIAŁKOWY WIECZÓR PRZY ULICY GRODZKIEJ W LUBLINIE, ODBYŁ SIĘ KONCERT TRÓJMIEJSKIEJ GRUPY THE FRUITCAKES. STREFA INNYCH BRZMIEŃ PO RAZ KOLEJNY NIE ZAWIODŁA SWOICH GOŚCI.

To było ciepłe, słoneczne popołudnie, gdy zespół The Fruitcakes przybył na lubelską scenę, aby zaprezentować swój repertuar ze swojej świeżo upieczonej płyty ,,Cukier, ciastka, miłość”. Nie wiem, czy panowie tego dnia mieli ze sobą cukier, ciastka i miłość – wiem za to, że tego dnia na pewno przywieźli do Lublina dużo dobrej muzyki. Mogę dziś śmiało powiedzieć, że to była najlepsza muzyczna podróż do lat 60-tych, jaką miałam okazję zobaczyć na własne oczy w polskim wydaniu. Wnętrze sali, w której miał wystąpić zespół, na początku zmyliło mnie niską frekwencją. Ale z minuty na minutę sala wypełniała się gośćmi, pośród których królowała płeć piękna – sam fakt został nawet zauważony przez muzyków z zespołu 😉 .

10360543_573240506112985_5988733885957417962_n

Jak przystało na  godnych reprezentantów muzyki lat 60-tych, panowie rozpoczęli występ swoim angielskim repertuarem. Dźwięki gitar połączone z wokalami muzyków, zbudowały już od samego początku wyjątkową atmosferę. W historii zespołu The Beatles charakterystycznym elementem były ich fanki, które podczas występów zespołu wpadały w ogromny zachwyt. Nie posiadam wiedzy na temat tego, jaką liczbę fanek posiada grupa The Fruitcakes, ale podczas ich koncertu również można było dostrzec zachwyt damskiej części widowni, która momentami była porywana przez muzykę zespołu do tańca, podczas którego towarzyszyło paniom kilku miłośników rock’n’rollowych dźwięków. Podczas koncertu głos zabierali głównie Tomasz Ziętek i Lukas Tymański, tworząc między sobą zabawną wymianę zdań. Wielki plus dla Lukasa, który dzielnie próbuje walczyć z trudnościami języka polskiego, a podczas koncertu wychodziło mu to całkiem nieźle.

11051980_573236002780102_3843093585700467812_n

Wśród zaśpiewanych utworów znalazły się między innymi: ,,Focus on love”, ,, It’s better”, ,, Hallu girl”oraz ,,Cukier, ciastka, miłość”. Jak na żywo wypada muzyka tej ekipy? Lekka, miła, przyjemna, a do tego ma w sobie coś, co pozbawia ją pierwiastka przeciętności, dodaje jej uroku i przyciąga wielbicieli niebanalnych dźwięków. Gitarowe granie połączone dźwiękami perkusji, daje niesamowite tło dla interesujących wokali. Z każdą kolejną piosenką, jaką śpiewali panowie z The Fruitcakes, upewniałam się w tym, że są oni na bardzo dobrej drodze, aby stać się w najbliższym czasie objawieniem polskiej sceny. Czasami słuchając nagrań jakiegoś zespołu zachwycałam się ich muzyką, będąc bliska w przekonaniu, że są fenomenalni. Niestety po zobaczeniu ich występu na żywo, moje opinie były miażdżone przez fatalną muzykę. Na szczęście ta zasada nie sprawdziła się podczas koncertu grupy The Fruitcakes.

Po zakończeniu koncertu każdy mógł kupić debiutancki krążek zespołu. Muzycy chętnie podpisywali płyty i pozowali do wspólnych zdjęć.

Gośka Sawa

PS. Za klimatyczne fotki dziękujemy Heavy Lady K Photography. Więcej w naszej galerii.

O autorze:

Gośka Sawa
Gośka Sawa
Studiuję dziennikarstwo. Można powiedzieć, że z muzyką jestem związana od zawsze, bo urodziłam się ,,Trzynastego'', o którym kiedyś śpiewała Katarzyna Sobczyk. Uwielbiam odwiedzać Kraków. Poza muzyką, interesuję się też polityką i fotografią.