[RECENZJA] PERCIVAL – „SLAVA!” (FOLK)
Recenzja płyty Percivala „Slava!”.

PERCIVAL TO ZESPÓŁ GRAJĄCY PIEŚNI SŁOWIAN WSCHODNICH (ROSJAN, BIAŁORUSINÓW, UKRAIŃCÓW I ŁEMKÓW). OSTATNIO NAJWIĘKSZĄ SŁAWĘ PRZYNIOSŁA IM PRACA NAD MUZYKĄ DO NADCHODZĄCEJ GROWEJ SUPERPRODUKCJI – WIEDŹMIN 3: DZIKI GON.
Zespół Percival zupełnie nie przejmuje się nowymi trendami muzycznymi i konsekwentnie gra dokładnie to, na co ma ochotę. A przy płycie „Slava!” ma ochotę sięgnąć po słowiańskie pieśni z dawnych lat w ramach tryptyku odświeżającego słowiańskie brzmienia. Posłuchamy pieśni śpiewanych podczas biesiad, świąt, obrządków i innych okoliczności kulturalnych. Płyta jest jak podróż przez świat nam tak bliski i tak odległy jednocześnie. W booklecie można znaleźć nie tylko dokładne opisy każdej pieśni oraz ich zastosowania w kulturze danego kraju, ale także nawołanie do poznania wschodniej kultury, zwłaszcza w związku z wydarzeniami mającymi miejsce na Ukrainie.
Pod względem technicznym, nie można płycie niczego zarzucić. Wszystko brzmi bardzo wyraziście, instrumenty doskonale współgrają pod względem dynamiki, a nieco wycofane wokale potęgują wrażenie muzyki granej na żywo. Muzycy świetnie znają się na swoim fachu, oferując naprawdę imponujące aranżacje i pasaże. Mimo, że pieśni są przecież stare i teoretycznie niemodne, trudno się nie zachwycić wykonaniami Percivala. W każdym utworze czuć pełen profesjonalizm i świadomość kompozycji.
W każdym utworze czuć pełen profesjonalizm i świadomość kompozycji.
Oczywiście nie jest to płyta dla każdego. To muzyka dla fanów kultury wschodniej, folku oraz dla osób z otwartą głową, szukających odprężenia od rzężących gitar i szumiących syntezatorów. Takie osoby zagnieżdżą się w tej muzyce świetnie, a może nawet uznają ją jako objawienie i poszerzenie swoich muzycznych horyzontów. Wybór Percivala do przygotowania soundtracku do gry Wiedźmin 3 był praktycznie oczywisty, bo zespół reprezentuje tak samo wysoki poziom, jak tej światowej klasy produkcja.
Dodatkowym bonusem dołączanym do wydawnictwa „Slava!”, jest audio z koncertu zarejestrowanego we Wrocławiu. To bardzo miły dodatek i dodatkowe pogłębienie doznań dla wszystkich, którzy nie mieli okazji posłuchać Percivala na żywo. A już niedługo zespół wydaje nowy album, który jest promowany jako pierwszy polski album folk-metalowy, gdzie Kolberg, Chopin i Slayer zamkną się na jednej płycie. Zobaczymy w takim razie jak Percival radzi sobie w odrobinę nowocześniejszych brzmieniach folk-metalu.
8/10
Kuba Styczyński
O autorze:

- Redaktor naczelny, producent i ogarniacz techniczny FINE TUNE. Od 2015 r. związany z Dziennikiem Gazetą Prawną. Na swoim koncie ma prestiżową nagrodę Grand Press w kategorii Dziennikarstwo Śledcze oraz dwie nagrody im. Władysława Grabskiego, ufundowane przez Narodowy Bank Polski.
Najnowsze publikacje:
Wywiady08/25/2020[WYWIAD] Maciej Werk z Hedone: Tworzenie kompilacji jest jak wehikuł czasu
Wywiady08/11/2020[WYWIAD] OLENA: Piosenki składam z własnych emocji i przeżyć
RECENZJE08/08/2020[RECENZJA] ROGI CLUSH – „EVEN GODS”
Wywiady08/08/2020[WYWIAD] Yaszczuk: Pisanie piosenek to układanie puzzli z własnych myśli



