Płyta tygodnia – Lukasyno „Bard”

Lukasyno to pionier białostockiej sceny rap.

Chłopiec z gitarą

Białostockich raperów łączy jedna niepowtarzalna cecha. Patriotyzm uliczny wybija się ponad inną tematykę, a losy dzieci podwórek są ważniejsze niż first world problems. Lecz nie jest to ulica traktująca biedę i wandalizm jako coś, z czego należy się wyrwać. U Lukasyna chodnikowy kurz przykrywa warstwa złota, a stęże-nie honoru i szacunku każe niemal zdjąć ze stóp styrane adidasy.

Pierwszy singiel zachwycił malowniczym obrazkiem. Klip doskonale pokazuje piękno białostocczyzny, do tego magnetyczny beat i metafory rapera wywołują spore emocje. Całość dopełnia refren, którego głosu użyczył żeński chór. Motyw znany komercji z pro-dukcji Donatana. Jednak „Południce” na płycie „Bard” są jak ich nazwa wskazuje, niczym słowiańskie duchy. Delikatnie, a zarazem wyraziście wchodzą w muzyczne tło nadając mu hipnotyczny charakter.

Kobiecego śpiewu jest tu nad wyraz dużo. Niestety, pozostałe damskie wokale zdecydowanie psuja doskonałe zwrotki. W numerach „W imię ojca” czy „Dom jest tam gdzie sny”, refreny brzmią niczym wyśpiewane przez starą, błądzącą cygankę wróżącą z ręki. Wywołują niezamierzony, prześmiewczy efekt. Związków z romańską kulturą jest więcej, choćby gęste przewijanie się dźwięków akordeonu.

Tytuł nie mógł zostać dobrany lepiej. Lukasyno ma cechy barda – utwory są dopracowane lirycznie i muzycznie, ale nie nadają się do przedstawienia większej publice. Intymność w pieśniach barda nie jest na sprzedaż, jest najcenniejszym, co ma. Nawet tematycznie raper zaczerpnął z średniowiecznych artystów – śpiewa legendy, ale te najnowsze, te pochodzące z jego okolic.

Wschodnia ziemia Lukasyna jest tematem większości utworów. Objawia się w prze-różnych kontekstach. Dominują relacje rodzinne, wspomnienia dzieciństwa. Żadna zwrotka nie pozostawia złudzeń, iż raper jest dumny ze swojej prawilności i wiary. Jednak wciąż korzy się, nie wywyższa, a wers „leży mi na sercu to, kim jestem w oczach Boga” jest idealnym podsumowaniem całego „Barda”.

Izabela Lewkowicz

O autorze:

FINE TUNE
FINE TUNE
Założycielem FINE TUNE jest Jakub Styczyński, od pięciu lat związany z Dziennikiem Gazetą Prawną. Na swoim koncie ma prestiżową nagrodę Grand Press w kategorii Dziennikarstwo Śledcze oraz dwie nagrody im. Władysława Grabskiego, ufundowane przez Narodowy Bank Polski. Z portalem współpracuje również Gosia Sawa, pisząca obecnie dla Forsal.pl oraz fotografka Kamila Pitucha.