Fot. Zuza Golińska
[WYWIAD] Olivier Heim: Mieszkanie w tak dynamicznym miejscu jest dla mnie bardzo inspirujące
Olivier Heim to holenderski artysta od kilku lat z powodzeniem tworzący muzykę w naszym kraju. Wcześniej związany z zespołem Très.b, obecnie wydający solowo

OLIVIER HEIM TO HOLENDERSKI ARTYSTA OD KILKU LAT Z POWODZENIEM TWORZĄCY MUZYKĘ W NASZYM KRAJU. WCZEŚNIEJ ZWIĄZANY Z ZESPOŁEM TRÈS.B, OBECNIE WYDAJĄCY SOLOWO.
FINE TUNE: Od kilku lat mieszkasz w Polsce i miałeś okazję trochę poznać nasz kraj. Myślisz, że Polska to dobre miejsce na tworzenie muzyki?
Olivier Heim: Polska bardzo się zmieniła przez ostatnich parę lat i można wyczuć, że ludzie ciągle patrzą w przyszłość. Mieszkanie w tak dynamicznym miejscu jest dla mnie bardzo inspirujące. Dodatkowo czuję, że ludzie tutaj mają silną motywację i duże wymagania w stosunku do samych siebie. Otaczanie się ambitnymi ludźmi nakręca mnie do starania się bardziej. Ponadto w Polsce jest naprawdę bardzo wiele utalentowanych osób. Duża część artystów, z którymi miałem okazję grać, jest naprawdę świetna i oni wszyscy współpracują i występują wzajemnie w swoich muzycznych projektach. Zawsze chciałem być częścią takiej sceny muzycznej i w Polsce nią jestem.
FINE TUNE: Co najbardziej zaskoczyło Cię w naszym kraju?
Olivier Heim: Kiedy się tutaj przeprowadziłem, to jedną z większych niespodzianek dla mnie było to, że Polacy są bardzo otwarci, jeżeli chodzi o ich nastroje i myśli. W tej kwestii są naprawdę szczerzy. Gdy ktoś tutaj jest w złym humorze, to nie będzie dla ciebie miły. W innych miejscach, w których mieszkałem, ludzie są bardziej dyplomatyczni i jeśli mają kiepski nastrój, zachowują to dla siebie i nie chcą robić z tego problemu komuś innemu. Dostrzegłem, że bardzo lubię ten polski styl bycia i dzięki temu stałem się bardziej pewny siebie.
„Mieszkanie w tak dynamicznym miejscu jest dla mnie bardzo inspirujące. Dodatkowo czuję, że ludzie tutaj mają silną motywację i duże wymagania w stosunku do samych siebie. Otaczanie się ambitnymi ludźmi nakręca mnie do starania się bardziej”.
FINE TUNE: Niektórzy uważają, że na nasz gust muzyczny w dużym stopniu wpływa muzyka, którą poznajemy dzięki rodzicom w dzieciństwie. Myślisz, że to prawda? Jak to było u Ciebie?
Olivier Heim: Nie jestem pewien, czy to się sprawdza w moim przypadku. Moja mama nigdy nie słuchała żadnego konkretnego gatunku muzyki, a tata słuchał prawie wyłącznie muzyki klasycznej. Myślę, że ważniejsze jest to, że rodzice w ogóle w jakiś sposób wystawiają cię na działanie muzyki. Moi rodzice zaangażowali mnie i moje rodzeństwo w grę na instrumencie od 6. roku życia, bez żadnej presji, ale po to, żeby poszerzyć nasze horyzonty. Myślę, że to odegrało największą rolę w moim przypadku. Wydaje mi się, że na rozwój gustu muzycznego o wiele bardziej wpływają znajomi.
FINE TUNE: Pamiętasz, kiedy po raz pierwszy zagrałeś na gitarze? Od razu pokochałeś ten instrument?
Olivier Heim: Tak, to było całkiem szalone odkrycie. Grałem na pianinie od 6. roku życia, ale zawsze czułem, że brakuje mi czegoś, z czym mógłbym nawiązać totalnie osobistą więź. Pamiętam, jak narzekałem mamie, że bardzo chciałbym coś tylko dla siebie. Wydaje mi się, że dlatego zacząłem szukać. Moja siostra miała starą gitarę, która stała zapomniana w kącie naszego domu. Pewnego dnia wziąłem ją do ręki i już nigdy nie puściłem. Myślę, że dosłownie grałem każdego dnia do końca liceum.
FINE TUNE: Miałeś okazję brać udział w Opole Songwriters Festival 2015. Według Ciebie takie festiwale pomagają w wypromowaniu się czy może w dzisiejszych czasach internet jest lepszą drogą, żeby ludzie poznali to, co tworzysz?
Olivier Heim: To są dwie różne rzeczy. Internet ma nieograniczony zasięg, ale jest w nim również tyle muzyki, że ciężko jest dotrzeć ze swoją twórczością do ludzi, którzy mogliby ją polubić. Myślę, że festiwale takie jak Opole Songwriters Festival są naprawdę świetne. Ten konkretny festiwal był bardzo dobrze zorganizowany przez ludzi, którzy po prostu kochają muzykę i którzy zrobili to wszystko za darmo, ale przy tym traktowali zespoły i publiczność z należytym szacunkiem. Ludzie, którzy mogą zobaczyć cię na żywo, nawiązują z tobą osobisty kontakt, którego nie może zapewnić żadna anonimowa promocja online, i dzięki temu koncerty są o wiele bardziej wartościowe. Natomiast kiedy potrzebna jest czysta promocja, to internet jest do tego najlepszym miejscem.
FINE TUNE: Olivier Heim to osoba, która w 100% jest oddana muzyce czy może jest coś jeszcze w Twoim życiu, co możesz nazwać pasją?
Olivier Heim: Jestem w 100% oddany muzyce. Jeżeli chodzi o moje ambicje, to czerpię całą moją życiową satysfakcję z muzyki. Ale to nie znaczy, że na niczym innym mi nie zależy. Bardzo zależy mi na mojej rodzinie i przyjaciołach, uwielbiam podróżować, doświadczać nowych rzeczy. Uwielbiam gotować i spacerować po mieście, ale przez większość czasu myślę jednak o muzyce.
FINE TUNE: Jedna z naszych wspaniałych polskich wokalistek, Kasia Nosowska, powiedziała kiedyś, że ktoś, kto lubi muzykę nie powinien się zawężać do jednego gatunku. Co Ty o tym sądzisz?
Olivier Heim: Nie mam pojęcia, ludzie są bardzo różni. Niektórzy są bardzo związani z jednym gatunkiem muzyki, ale nie sądzę, żeby były jakieś reguły w tej kwestii. Po prostu rób to, co chcesz. Chociaż wydaje mi się, że nigdy nie zaszkodzi spróbować czegoś nowego, ponieważ albo ci się to spodoba, albo nie, a jeśli tak, to możesz dowiedzieć się czegoś nowego o sobie i rozwinąć się jako muzyk.
„Jestem w 100% oddany muzyce. Jeżeli chodzi o moje ambicje, to czerpię całą moją życiową satysfakcję z muzyki. Ale to nie znaczy, że na niczym innym mi nie zależy”.
FINE TUNE: Gdzie widzisz się za 30 lat? Myślisz, że muzyka będzie dalej obecna w Twoim życiu?
Olivier Heim: 30 lat to naprawdę bardzo dużo czasu. Nie mam jeszcze żadnych konkretnych planów na tak odległy termin (śmiech). Mam nadzieję, że będę mógł tworzyć muzykę przez całe moje życie, że w jakiś sposób ciągle będę się rozwijał jako muzyk i że będę ciągle nagrywał nowe rzeczy. Przede wszystkim mam nadzieję, że będę zdrowy i szczęśliwy.
Rozmawiała: Małgorzata Sawa
O autorze:

- Studiuję dziennikarstwo. Można powiedzieć, że z muzyką jestem związana od zawsze, bo urodziłam się ,,Trzynastego'', o którym kiedyś śpiewała Katarzyna Sobczyk. Uwielbiam odwiedzać Kraków. Poza muzyką, interesuję się też polityką i fotografią.
Najnowsze publikacje:
Newsy05/28/2020„Sztuczne Ognie”. Sambor i Urbański prezentują nowy utwór
Wywiady05/27/2020[WYWIAD] Koko Die: chciałem być paladynem, który ratuje ludzi z opresji
Wywiady06/13/2019[WYWIAD] NOŻE: Nie interesuje nas propaganda sukcesu
Wywiady05/16/2019[WYWIAD] Arek Kłusowski: Mam alergię na sztuczne emocje w muzyce



