[WYWIAD] ALEKSANDRA CIEŚLIK: KOCHAM RADIO!
Kocha radio, a marzenie o pracy w nim stało się dla niej życiowym celem – poznajcie radiowy świat Aleksandry Cieślik

KOCHA RADIO, A MARZENIE O PRACY W NIM STAŁO SIĘ DLA NIEJ ŻYCIOWYM CELEM – POZNAJCIE RADIOWY ŚWIAT ALEKSANDRY CIEŚLIK
Aleksandra Cieślik – dziennikarka związana z lubelską rozgłośnią akademicką Radio Centrum (98,2 FM) i magazynem Motór. W każdą środę w godzinach 12.00–13.00 opowiada na antenie o tym, co dzieje się w Chatce Żaka. Można ją też usłyszeć w programie „Najwięcej Rocka”. Redaktor naczelna Magazynu #kulturalnie.
FINE TUNE: Dlaczego wybrałaś radio?
Aleksandra Cieślik: Dlaczego wybrałam radio…? Kocham radio! Już od wielu, wielu lat… Jeszcze gdy byłam w gimnazjum, to zaczęłam słuchać Trójki – głównie przez rodziców. Tam spodobała mi się właśnie muzyka. Postawiłam sobie taki cel, że kiedyś pójdę na studia i będę pracować w radiu. Nie wiedziałam, gdzie. Ale wiedziałam, że będę. Udało mi się w Lublinie. Trafiłam do Radia Centrum, które zmieniło moje życie. Mierzę w Trójkę, ale to tak za 10 lat (śmiech).
F.T: Jakie cechy powinna mieć osoba, która odnajdzie się w radiowym środowisku?
A.C: Przede wszystkim to pokora, pokora i jeszcze raz pokora. Trzeba mieć świadomość, że przychodzisz do radia, zaczynasz od zera i musisz patrzeć na tych lepszych, którzy są już tam jakiś czas. Musisz uczyć się od nich, przyjmować słowa krytyki – nie zawsze jest to miłe, ale na pewno bardzo przydatne. A poza tym? Wytrwałość, obowiązkowość i chyba taka ogólna wiedza o świecie.
„(…) musisz patrzeć na tych lepszych, którzy są już tam jakiś czas. Musisz uczyć się od nich, przyjmować słowa krytyki – nie zawsze jest to miłe, ale na pewno bardzo przydatne”.
F.T: Jaki był Twój pierwszy występ w radiu?
A.C: Moja pierwsza audycja odbyła się w październiku 2013 roku, mniej więcej w połowie miesiąca. Od północy do drugiej. U nas w studiu jest tak, że po jednej stronie siedzi didżej i ma swój mikrofon, a po drugiej stronie, za szybą, są trzy mikrofony dla innych ludzi, współprowadzących, dla czytających wiadomości. Kiedy miałam pierwsze wejście, byłam kłębkiem nerwów, ręce mi drżały i w ogóle… Ściszyłam muzykę, aby lepiej było słychać mój głos i już taka zestresowana mówię do tego mikrofonu, i okazało się, że włączyłam mikrofon w studiu obok, a mnie nie było w ogóle słychać – dobrze, że stał przy mnie kolega z dłuższym radiowym stażem. Powitanie powtórzyłam, tym razem poszło już gładko.

F.T: Pamiętasz taki dzień, kiedy byłaś dumna, że jesteś właśnie w radiu?
A.C: Spróbuję sobie przypomnieć… Na pewno było kilka takich rozmów, z których się cieszyłam i byłam dumna. Wydaje mi się, że są to ostatnie wywiady, które zrobiłam podczas festiwalu Bakcynalia, z Elżbietą Adamiak i Rudim Schuberthem – to są ważne osoby na scenie muzycznej, niedoceniane przez młode pokolenie. Na początku nie wiedziałam, jak się przygotować do tych rozmów, jakie pytania zadać. Później to wszystko popłynęło i wydaje mi się, że nawet dość dobrze. Dostałam kilka pozytywnych opinii. Pojawił się też najważniejszy komplement, że moje wywiady brzmiały jak te emitowane w Trójce – dla wielbicielki Trójki to było niesamowite.
F.T: Jako dziennikarka lubisz przyjmować komplementy?
A.C: Trzeba znać swoją wartość. Wiem, że jeszcze dużo mam do poprawy, do osiągnięcia takiego poziomu, który chciałabym sobą reprezentować. Progres trwa cały czas. Moje pierwsze próby były straszne. Ale podejrzewam, że gdy za 3 lata odsłucham nagrania z 2015 roku, powiem tak samo – to dobrze, bo nigdy nie trzeba się zatrzymywać. Należy iść cały czas do przodu.
„Trzeba znać swoją wartość. Wiem, że jeszcze dużo mam do poprawy, do osiągnięcia takiego poziomu, który chciałabym sobą reprezentować. Progres trwa cały czas”.
F.T: Wyobrażasz sobie czasami siebie już tam, w Trójce? Pomyśl: Ty, Anna Gacek i Piotr Stelmach – taka „święta trójca” z przyszłości.
A.C: Oczywiście… (śmiech). Ja do tego dążę! Polska muzyka i klimaty, które oni prezentują w „Offensywie”, są mi bliskie. Myślę, że takie marzenia należy stawiać jako cel.
F.T: Co dała Ci ta praca w radiu?
A.C: Dała i wciąż daje mi energię, satysfakcję i mnóstwo inspirujących ludzi, których spotkałam na swojej drodze – tego nie da się opisać. Poznałam dużo fantastycznych osób ze świata kultury i sztuki, a to jest coś, czego inny zawód, np. biurowy, na pewno nam nie da.

F.T: Jaki jest twój największy radiowy autorytet?
A.C: Na pewno ktoś z Trójki – tylko że oni tam wszyscy są tacy dobrzy, że ciężko jest wybrać jedną osobę (śmiech). Ale wydaje mi się, że będzie to Dariusz Bugalski. Jest dziennikarzem wszechstronnym, którego podziwiałam jeszcze przed tym, gdy nie wiedziałam, że będę studiować w Lublinie i przyjdzie mi spotkać się z nim osobiście na zajęciach. Zna się na filozofii, muzyce, poezji. Kiedyś w zastępstwie Grażyny Dobroń prowadził audycję o rozwoju osobistym, więc to tak naprawdę człowiek renesansu. Mówi bardzo rozważnie, piękną polszczyzną, idealnie akcentuje.
F.T: Co zrobisz, kiedy pojawi się kiedyś dobra oferta pracy dla Ciebie w prasie lub w telewizji? Zostawisz radio?
A.C: Telewizji mówię: „Absolutnie nie!” – kompletnie się tam nie widzę. Ale gazety? Tak, oczywiście. Zresztą mam przyjemność w Chatce Żaka prowadzić Magazyn #kulturalnie. Bardzo lubię pisać i myślę, że to dobrze współgra z radiem. Niektórzy mówią: „Pójdę do radia, bo nie lubię pisać…” – to jest błędne podejście. Gdy idziesz do radia, musisz umieć pisać, posługiwać się poprawną polszczyzną, bo te dwie dziedziny się zazębiają.
F.T: Masz jakąś radę dla osób, które chciałyby pracować w radiu?
A.C: Jeśli ktoś marzy o pracy w radiu, niech po prostu szuka wszelkich dróg kontaktu. Tak jak wcześniej mówiłam, niech nie traktuje tego jak marzenia, niech to będzie jego cel. Ja tak zrobiłam. Jeśli to ma być ich droga, los otworzy przed nimi właściwe drzwi, trafią na taki splot okoliczności, że będą w radiu.
Rozmawiała: Małgorzata Sawa
O autorze:

- Studiuję dziennikarstwo. Można powiedzieć, że z muzyką jestem związana od zawsze, bo urodziłam się ,,Trzynastego'', o którym kiedyś śpiewała Katarzyna Sobczyk. Uwielbiam odwiedzać Kraków. Poza muzyką, interesuję się też polityką i fotografią.
Najnowsze publikacje:
Newsy05/28/2020„Sztuczne Ognie”. Sambor i Urbański prezentują nowy utwór
Wywiady05/27/2020[WYWIAD] Koko Die: chciałem być paladynem, który ratuje ludzi z opresji
Wywiady06/13/2019[WYWIAD] NOŻE: Nie interesuje nas propaganda sukcesu
Wywiady05/16/2019[WYWIAD] Arek Kłusowski: Mam alergię na sztuczne emocje w muzyce



