[MUZYKA JAK Z OBRAZKA] Mery Spolsky

Muzyka jak z obrazka – zobacz, jak wygląda świat dźwięków  według polskich artystów!

Cykl: Muzyka jak z obrazka – zobacz, jak wygląda świat dźwięków według polskich artystów. Dziś Mery Spolsky pokazuje nam swoje ulubione teledyski i zapowiada najnowsze wydawnictwo.

fot. fb.com/meryspolsky

Die Antwoord –  „I Fink U Freeky”

Jestem fanką wszelkich konceptów, zatem teledysk to miód na moje oczy, bo stawia kropkę nad piosenką. Królem klipów jest dla mnie Die Antwoord. Dlatego na pierwszym miejscu będzie „I Fink U Freeky”. Klasa, wariactwo, sztuka, minimalizm. Wszystko w jednym!

 

Gwen Stefani – „The Sweet Escape”

Lubię również zachwycać swoje oko podglądactwem pięknych pań. Stąd Gwen Stefani i jej szalone „harajuku girls” w złotym więzieniu i stylizacjach w paski w „The Sweet Escape”.

Tame Impala – „The Less I Know The Better”

Wyobraźnię pobudza mi Tame Impala w „The Less I Know The Better” i stwarza piosence kompletnie inny wymiar. Wracam jak głupia i na nowo wciąż odkrywam, o czym jest ten numer!

Babu Król – „Biała Lokomotywa”

Ogromną słabość mam do czarno-białych obrazków i twórczości Skoniecznego. Babu Król i „Biała Lokomotywa” to klip, w którym nic się nie dzieję, a jednak wracam do niego od lat i marzę o podobnym, ach…!

Mery Spolsky – „Miło Było Pana Poznać”

Na koniec chciałabym nieskromnie pochwalić się swoim teledyskiem do utworu „Miło Było Pana Poznać”. Gram tam królową nadwiślańskich nimf, która więzi i torturuje pana, którego miło było poznać. To taka ironiczna metafora natarczywej miłości, pokazana w towarzystwie mody spolsky. Połączyliśmy tam moją miłość do wody, pięknych kadrów, wariackich gestów oraz minimalizmu.


 

O autorze:

Gośka Sawa
Gośka Sawa
Studiuję dziennikarstwo. Można powiedzieć, że z muzyką jestem związana od zawsze, bo urodziłam się ,,Trzynastego'', o którym kiedyś śpiewała Katarzyna Sobczyk. Uwielbiam odwiedzać Kraków. Poza muzyką, interesuję się też polityką i fotografią.