ShataQS wyrywa się z totalitarnego systemu
ShataQS to zwycięzcy 6-tej edycji „Must Be The Music”. Promują właśnie klip do piosenki „Die Free”.
ShataQS to zwycięzcy 6-tej edycji „Must Be The Music”, w którym urzekli swoją oryginalnością, spójnością oraz świadomością muzyczną.

Wrocławska grupa powstała w 2012 roku, gra muzykę łączącą w sobie elementy groove’owego funku, soulu oraz reggae o niebanalnym przekazie, okraszoną ciekawymi aranżacjami oraz świetnie brzmiącymi partiami wokalnymi. Ma na swoim koncie EP „The colors I know”. Obecnie pracuje nad nagraniami do pierwszej pełnej płyty o tytule „Streets of the world”, która ukaże się jesienią. Zespół wystąpi też w tym roku na dużej scenie festiwalu Woodstock, podczas pierwszego dnia imprezy.
Niedawno odbyła się premiera teledysku do pierwszego singla pt. „Die Free”, promującego nadchodzącą płytę. Autorem tekstu i muzyki jest Małgorzata „ShataQS” Kuś. Utwór opowiada o jednych z najistotniejszych i najpoważniejszych problemów obecnego świata: nieświadomości braku wolności, która wprawia w ruch potężną, globalną maszynę niewolnictwa. Wielkie korporacje niczym wiecznie nienasycone lwy wysysają z człowieka resztki wiary i nadziei na lepsze jutro. Globalna plaga raka, żądza pieniądza, głupota i brak poczucia samorealizacji, błyskawicznie rozprzestrzeniają się w świecie, wielkimi krokami prowadząc do upadku człowieczeństwa. Wyśpiewane zdania „Ile jeszcze trzeba, by wreszcie stanąć do walki w imię ważnych spraw”, „Czas zacząć myśleć samodzielnie”, „Będę tym, kim chcę być, nawet jeśli miałoby to kosztować mnie życie, umrę jako wolny człowiek”, to tylko niektóre z wielu haseł pojawiających się w przepełnionym emocjami utworze „Die Free”.
Teledysk do tak potężnego w przesłaniu utworu był dość dużym wyzwaniem, którego podjął się młody artysta, reżyser Michał Jagiełło. Historia jest prosta, lecz niełatwa do zrealizowania. Przedstawia grupę rebeliantów, którzy w niecodzienny sposób starają się obudzić w ludziach chęć własnego, niezależnego myślenia. Powołują do tego osobę, która ma ich poprowadzić. Ktoś wyżej postawiony, posługuje się siłą, aby przerwać ten proceder. Prace do teledysku trwały kilka tygodni. Do realizacji zdjęć kaskaderskich zaangażowana została grupa „Prime Fury” pod przewodnictwem Macieja Kwiatkowskiego, która wcieliła się w role antyterrorystów. Role rebeliantów odegrali sami członkowie zespołu. W klipie pojawiają się znaczące symbole wolności, takie jak chociażby kwiat lotosu zamknięty w głównym generatorze, który ma na celu tchnąć życie w głównego przedstawiciela rebeliantów, wybudzanego ze śpiączki. Zdjęcia kręcone były w starym młynie, w małej miejscowości Byczeń niedaleko Kamieńca Ząbkowickiego. Przygotowaniem scenografii oraz plastycznymi rozwiązaniami dekoracji zajęła się artystka ShataQS. Miejsce jednakże nie wymagało wielkiej charakteryzacji, gdyż samo
w sobie stanowiło idealną scenografię do klipu.

Na podstawie materiałów prasowych
O autorze:

- Założycielem FINE TUNE jest Jakub Styczyński, od pięciu lat związany z Dziennikiem Gazetą Prawną. Na swoim koncie ma prestiżową nagrodę Grand Press w kategorii Dziennikarstwo Śledcze oraz dwie nagrody im. Władysława Grabskiego, ufundowane przez Narodowy Bank Polski. Z portalem współpracuje również Gosia Sawa, pisząca obecnie dla Forsal.pl oraz fotografka Kamila Pitucha.



