[PRZE-GADANE] Aleksandra „Olandra” Woźniak

MUZYCY MAJĄ U NAS PRZE-GADANE. ROZMAWIAMY Z NIMI O RZECZACH POWAŻNYCH I NIEPOWAŻANYCH, ISTOTNYCH I ABSURDALNYCH.
Aleksandra „Olandra” Woźniak to songwriterka, pianistka, wokalistka.

1. Słuchawki czy głośniki?
Głośniki, byle dobre.
2. Pierwsze przekleństwo jakie usłyszałaś w życiu?
Jako czterolatka podobno z lubością powtarzałam „cholera”.
3. Co ukrywałaś przed rodzicami?
Papierki po cukierkach.
4. Na jakiego aktora nie możesz patrzeć?
Russela Crowe.
5. Wolałabym nie znać…?
Paru bardzo złych piosenek radiowych.
6. Muszę przeczytać…?
Życia nie wystarczy na te wszystkie książki…
7. Na basenie boję się…?
Że kogoś zdekapituję skacząc na główkę.
8. Moim bohaterem jest…?
Muzycznym? Ostatnio, po przeczytaniu „The Art of Asking” – Amanda Palmer.
9. Pierwsza myśl po przebudzeniu?
„Jeszcze chwilkę…”
10. MTV to?
Program, gdzie puszczają czasem nawet coś sensownego.
11. Polskie jest…?
Fajne!
12. Najlepszy soundtrack to?
Nie ma jednego! Te od Hisaishiego, Preisnera, Kaczmarka, Gregsona-Williamsa…
13. Krwiste mięso czy chrupiące warzywa?
Owocki?
14. Ulubiony wykonawca, do którego nie lubisz się przyznawać?
Ciii, nie powiem!
15. Spotify?
Tak, jeśli zmienią politykę wynagradzania artystów.
Wywiad z Olandrą (w tle piosenka „Night Watch”)
Wideosesja: Olandra – „Asmodeus”
O autorze:

- Założycielem FINE TUNE jest Jakub Styczyński, od pięciu lat związany z Dziennikiem Gazetą Prawną. Na swoim koncie ma prestiżową nagrodę Grand Press w kategorii Dziennikarstwo Śledcze oraz dwie nagrody im. Władysława Grabskiego, ufundowane przez Narodowy Bank Polski. Z portalem współpracuje również Gosia Sawa, pisząca obecnie dla Forsal.pl oraz fotografka Kamila Pitucha.



