Najlepsze audycje promujące niezależną muzykę (vol.2)

Przedstawiamy najciekawsze radia, które wspierają lokalnych artystów. „Świeży Towar” w Radiu Kampus.

Serwisy streamingowe zawładnęły ostatnio umysłami nie tylko przeciętnych słuchaczy muzyki. Spofify, WIMP, Deezer – serwują nam miliony utworów. Są jednak tacy, którzy tęsknią za klasycznymi audycjami radiowymi, gdzie prowadzący wprowadzał nas w świat niszowych zespołów. Jeszcze inni buntują się przeciw dużym serwisom, które płacą tysięczne ułamki dolara za odtworzenie utworu. Przedstawiamy najciekawsze radia, które wspierają lokalnych artystów i które warto posłuchać, jeśli chce się po latach powiedzieć: „Pamiętam jak pierwszy raz słyszałem ten zespół w radiu. Jeszcze wtedy mało kto o nich słyszał…”

Rozmawiamy z Markiem Lubasińskim o audycji „Świeży Towar” w Radiu Kampus:

1. Opowiedz o swojej audycji.

„Świeży Towar” to audycja mająca na celu odnalezienie, zaprezentowanie i rozpowszech-nienie tego co najlepsze w młodej, ambitnej, polskiej muzyce. Sporo „perełek” wyławiamy z naszego maila towar@radiokampus.waw.pl, ale często staramy się sami szukać i do-cierać do artystów. Nie ograniczamy sie do jednego nurtu muzycznego. Jeśli coś jest perfekcyjnie zagrane, świetnie wyśpiewane, albo po prostu ciekawe to ma szanse na pojawienie się na antenie Akademickiego Radia Kampus. Co prawda na falach eteru można nas usłyszeć tylko w Warszawie i okolicach, ale poprzez internet jesteśmy na całym świecie. Dlatego też warszawski underground, szczeciński solista, jak i rzeszowski zespół metalowy mają podobne szanse.

Audycja „Świeży Towar” powstała na przełomie 2010 i 2011 roku. Początkowo prowadził ją Piotr Pustoła, po którym schedę objąłem ja. Obecnie wspiera mnie ramieniem i głosem Asia Gzyra.

Oczywistym jest, że o muzyce którą prezentujemy staramy się opowiedzieć, ale staramy się również, by jak najczęściej artyści gościli u nas w studiu osobiście. Taki sposób promocji wydaje się naturalny i oddaje prawdziwą charakterystykę zespołów. Osobną kwestią są „świeżotowarowe” koncerty – przy tak obszernym studiu, jakim dysponujemy przy ul. Bednarskiej 2/4, grzechem zaniechania byłoby ich nie realizować.

2. Dlaczego zdecydowałeś się promować młode, niezależne zespoły?

To chyba małe nadużycie, że „zdecydowałem się” na to akurat przy audycji „Świeży Towar” w Radiu Kampus. Faktycznie, starałem się działać na tym polu „od zawsze”, także wcześniej w innych rozgłośniach, ale sam „Świeży Towar” nie jest moją autorską audycją, choć faktycznie chyba mam prawo powiedzieć, że to ja jestem odpowiedzialny za jej aktualny obraz. Ciągle zresztą zmieniany dzięki współpracy z Asią Gzyrą.

A dlaczego to ważne? Bo ciągle najpopularniejszy jest pogląd, że polska muzyka to dno,
5 metrów mułu i wodorostów. Że nie ma przyszłości i alternatywy dla popowej papki (z całym szacunkiem dla ambitnych artystów spod znaku pop, których również nie brakuje) lansowanej przez kilka najpopularniejszych rozgłośni. Tymczasem taka alternatywa jest
i to praktycznie w każdym gatunku muzycznym. I najlepiej słychać to właśnie w „Świeżym Towarze”.

3. Co sądzisz o muzycznych serwisach streamingowych, które wypierają klasyczne radia?

Radio to radio – streaming to streaming. Tak jak klasyczna papierowa gazeta nigdy do końca nie zostanie wyparta przez media elektroniczne, tak – moim przynajmniej zdaniem – radio zawsze bedzie miało swoich zwolenników. W radiu najważniejszy zawsze zostaje ten ludzki element – prowadzący. I może to trochę nieskromne podejście do sprawy, ale tak długo jak kogoś będzie interesowało co mówi ten „pan z radia”, tak długo to wszystko będzie się kręciło. Jeśli ktoś woli po prostu posłuchać muzyki, nie interesuje go zdanie samego artysty wypowiedziane na antenie – streaming jest dla niego najlepszym wyjściem. Choć osobiscie jestem zboczony na punkcie fizycznych wydań albumów i ten rodzaj nośnika zawsze będę promował… a wracając do pytania. Porównanie streamingu do radia jest tyle trafione, co porównanie motocykla do samochodu.

4. Radio = magia?

Hmmm… Chyba niechcący odpowiedziałem na to pytanie przed chwilą. Tak – radio jest magią. Kiedyś Marek Niedźwiecki powiedział mi, że dla niego mówienie do mikrofonu to nie jest przedstawianie swojej opinii setkom tysięcy słuchaczy – stwierdził wręcz, że gdyby zaczął sobie wyobrażać ten ogrom zasłuchanych w niego głów to pewnie nie potrafiłby wykrztusić z siebie ani słowa. Audycja to spotkanie z grupą przyjaciół, którym chce opowiedzieć o muzyce, zachęcić do eksploracji nowych światów. I ja chyba tak samo do tego podchodzę. Zreszta sam również lubię słuchać radia.

Marek Lubasiński (Radio Kampus)
kontakt: towar@radiokampus.waw.pl
audycja: Świeży Towar

Rozmawiał: Kuba Styczyński

O autorze:

FINE TUNE
FINE TUNE
Założycielem FINE TUNE jest Jakub Styczyński, od pięciu lat związany z Dziennikiem Gazetą Prawną. Na swoim koncie ma prestiżową nagrodę Grand Press w kategorii Dziennikarstwo Śledcze oraz dwie nagrody im. Władysława Grabskiego, ufundowane przez Narodowy Bank Polski. Z portalem współpracuje również Gosia Sawa, pisząca obecnie dla Forsal.pl oraz fotografka Kamila Pitucha.