Artyści Requiem Festiwal:
SZEPTY I KRZYKI

W dniach 24 – 26 września w warszawskich klubach LAB i Fugazi odbędzie się pierwsza edycja Requiem Festiwal. Poznaj artystów festiwalu!

szepty

W DNIACH 24 – 26 WRZEŚNIA W WARSZAWSKICH KLUBACH LAB i FUGAZI ODBĘDZIE SIĘ PIERWSZA EDYCJA REQUIEM FESTIWAL. POZNAJ ARTYSTÓW FESTIWALU!

SZEPTY I KRZYKI proponują słuchaczom na zmianę energetyczną i nastrojową mieszankę rocka alternatywnego połączonego z elektroniką. Teksty zaś, a właściwie wiersze Artura Szuby, to bardzo osobiste opowieści o wzrastaniu, przemijaniu, wyobcowaniu, uczuciach, przeplatających się światach snu i jawy, potyczkach z abstrakcyjnym absolutem lub przeciwnie, z własną, realną słabością.


Zapytaliśmy zespół o nadchodzące wydarzenie:

FINE TUNE: Będziecie grać na pierwszej edycji Requiem Festiwal. Jak myślicie, czy ten festiwal odniesie sukces?

Rafał Kaczewski: Trudno ocenić, kiedy festiwal odnosi sukces, ale na pewno sukcesem jest to, że został zorganizowany. Owoc ciężkiej pracy Requiem to my i ten festiwal – i to jeszcze nie koniec przecież. Ocena tego wszystkiego leży jednak po stronie publiczności – bo to właśnie dla ludzi to wszystko się zaczęło i trwać będzie!!!

Artur Szuba: To bardzo ciekawa i ambitna inicjatywa, dlatego wierzę, że może zainteresować nawet tą nieco rozkapryszoną publiczność 😉 . W mocno skomercjalizowanym świecie i królującej powszechnie muzycznej trywialności, to szczególnie ważne, ale trudne przedsięwzięcie. Ekipa organizacyjna jest jednak zdeterminowana i optymistycznie wielce nastawiona. To musi się udać! 🙂 . Sam z radością obejrzę i posłucham to, co na scenie będzie się działo, bo nie było mi dotąd dane zobaczyć wszystkich artystów skupionych w Requiem Records.

Tomasz Herbrich: Zobaczymy, co czas przyniesie. Nie mówię tak i nie mówię nie. Po prostu lata działania na specyficznych rynkach muzycznych nauczyły mnie równie specyficznie podchodzić do idei. Ważne żeby się wszyscy dobrze bawili.

FT: Co macie zamiar zaprezentować podczas Waszego festiwalowego koncertu? Czy planujecie dla uczestników jakieś specjalne niespodzianki?

AS: To dla nas szczególnie ważny koncert bowiem po raz pierwszy zagramy w tym składzie. Jako że na festiwalu swą premierę będzie miała nasza płyta, planujemy by do naszej podstawowej czwórki dołączyły wokalistki i instrumentaliści, którzy pomogli nam ten album nagrać. Zaroimy się zatem na scenie 😉 .

TH: Niespodzianek będzie wiele, lecz dla tych, którzy nie mają się czego spodziewać, niespodziankami to nie będzie, a raczej dodatkowymi atrakcjami.

RK: Planujemy pokazać naszą twórczość na żywo 😉 . Utwory, które wykonamy będą zagrane na „żywych” instrumentach z elektroniką w tle. To, co dla nas najważniejsze to fakt, że gramy szczerze z serca. Numery powstawały dosyć długo, ale to dlatego, że nikt nas nie gonił i nie wymagał „złotych riff’ów”. To dla nas bardzo ważne, że możemy zaprezentować niczym nie krzywioną (lub prostowaną) muzykę. Co do niespodzianki – nie wiem, czy możemy o tym powiedzieć skoro ma być to niespodzianka.

FT: Jakie macie najbliższe plany wydawnicze/twórcze?

RK: We wrześniu właśnie będzie miała premierę płyta „Trzynaście Stanów Świadomości”, którą wydaje oczywiście Requiem – z czego jesteśmy dumni i bardzo się z tego cieszymy”… tak jak wspominaliśmy wcześniej… to dopiero początek „rewolucji”.

AS: Przede wszystkim premiera naszej płyty, ale już roją się nam w głowach kolejne przedsięwzięcia, które w ciągu najbliższego roku chcemy zrealizować. Dopóki jednak plany owe nie zaczną wychodzić poza sferę teoretyczną, nie wyartykułuję ich publicznie 😉

TH: Wrzesień – płyta, a potem czas pokaże.

Zespół Szpty i Krzyki wystąpi trzeciego dnia festiwalu (26.09.) w Fugazi Music Club.

Na podstawie materiałów prasowych

O autorze:

FINE TUNE
FINE TUNE
Założycielem FINE TUNE jest Jakub Styczyński, od pięciu lat związany z Dziennikiem Gazetą Prawną. Na swoim koncie ma prestiżową nagrodę Grand Press w kategorii Dziennikarstwo Śledcze oraz dwie nagrody im. Władysława Grabskiego, ufundowane przez Narodowy Bank Polski. Z portalem współpracuje również Gosia Sawa, pisząca obecnie dla Forsal.pl oraz fotografka Kamila Pitucha.