ARTYŚCI LIVEUROPE SHOWCASE:
MARY POPKIDS
Przedstawiamy Mary PopKids, którzy zagrają na nadchodzącym Liveurope Showcase w klubie Stodoła!

JUŻ 10-11 WRZEŚNIA ODBĘDZIE SIĘ LIVEUROPE SHOWCASE W KLUBIE STODOŁA. PATRONUJEMY TEMU WYDARZENIU! TO RZADKA OKAZJA, ABY POZNAĆ FANTASTYCZNYCH, MŁODYCH TWÓRCÓW Z CAŁEJ EUROPY.
Mary PopKids to węgierski zespół z Budapesztu, grający muzykę electronic pop. Już niedługo zawitają do Polski podczas Liveurope Showcase w warszawskim klubie Stodoła.
FINE TUNE: Będziecie grali na Liveurope Showcase w polskim Klubie Stodoła. Czy jest to dla Was duże wyróżnienie, mając na uwadze moment, w którym znajduje się obecnie Wasza kariera?
MARY POPKIDS: Absolutnie! Jesteśmy superpodekscytowani, że zagramy w Polsce po raz pierwszy – poza tym w klubie Stodoła, o którym słyszeliśmy wiele dobrego. Przygotowujemy specjalny mini-show na tę okazję. Czujemy się bardzo wyróżnieni, będąc częścią Liveurope i wierzymy, że ten projekt będzie trwał bardzo długo i zrobi wiele dla europejskich zespołów i biorących udział klubów.
„Jeśli grasz podczas Livuerope showcase, to wiesz, że zagrasz pośród wielu interesujących zespołów”.
FT: Czy Waszym zdaniem powinno powstawać więcej inicjatyw promujących młodych artystów, polegających na współpracy wielu państw europejskich?
MP: Z naszego doświadczenia trudno jest rozpocząć granie poza granicami własnego kraju jako niezależny zespół, ale takie wspólne starania mogą zrobić wielką różnicę. Liveurope jest szczególnie ważną inicjatywą, ponieważ współpracuje z prestiżowymi klubami i projektami, więc na pewno jest pewien rodzaj kontroli jakości, jeśli idzie o zespoły. Także jeśli grasz podczas Livuerope Showcase, to wiesz, że zagrasz pośród wielu interesujących zespołów. No i to oczywiście wielka okazja do wymiany kulturowej i okazja poznania zespołów, które są mniej więcej na podobnym etapie kariery, jak my.
FT: Czy z Waszej perspektywy istnieje współzawodnictwo pomiędzy debiutującymi artystami z różnych krajów europejskich?
MP: Zagraliśmy tylko kilka koncertów poza Węgrami, ale z mojego doświadczenia jest tylko zdrowa rywalizacja, tzn. wszyscy starają się ewoluować i granie z innymi zespołami jest bardzo inspirujące później w studio. Więc kiedykolwiek słyszymy, albo widzimy coś świetnego, to naprawdę motywuje nas, żeby pracować jeszcze więcej, skoro wiemy, że poprzeczka jest ustawiona tak wysoko.
FT: Mieliście już okazję być w Polsce?
MP: Jeszcze nie. Ale mamy wielu znajomych mieszkających w Warszawie i Krakowie, słyszeliśmy też wiele dobrych rzeczy, więc możliwe że zostaniemy kilka dni dłużej, żeby pozwiedzać miasto. Planujemy też odwiedzić festiwal Tauron Nowa Muzyka w przyszłym roku, ich line-up jest każdego razu bardzo świeży.
„Kiedykolwiek słyszymy, albo widzimy coś świetnego, to naprawdę motywuje nas, żeby pracować jeszcze więcej, skoro wiemy, że poprzeczka jest ustawiona tak wysoko”.
FT: Słyszeliście wcześniej o którymś z headlinerów polskiego Liveurope? Mam na myśli Dawida Podsiadło albo Brodkę, a może inna polska muzyka jest Wam dobrze znana?
MP: Znamy Brodkę dzięki naszemu polskiemu znajomemu i bardzo lubimy jej styl muzyczny i teledyski. Niestety, nie rozumiemy słów. To będzie bardzo ekscytujące, żeby grać przed nią. Właśnie sprawdziłem też Dawida – jego „Diagram” jest świetny!
FT: Jakich europejskich artystów słuchacie teraz najwięcej i chcielibyście się nimi podzielić ze światem?
MP: Niewyobrażalna ilość muzyki wydawana jest codziennie, więc trudno nadążyć. Nasi ostatni europejscy faworyci to: Years&Years, Young Fathers, James Blake, Phoenix, Balthazar, Foals, C2C. Mieliśmy wielkie szczęście posłuchać ich w tym roku podczas Sziget Festival.
O autorze:

- Założycielem FINE TUNE jest Jakub Styczyński, od pięciu lat związany z Dziennikiem Gazetą Prawną. Na swoim koncie ma prestiżową nagrodę Grand Press w kategorii Dziennikarstwo Śledcze oraz dwie nagrody im. Władysława Grabskiego, ufundowane przez Narodowy Bank Polski. Z portalem współpracuje również Gosia Sawa, pisząca obecnie dla Forsal.pl oraz fotografka Kamila Pitucha.



