[Recenzja + Wideo]:
Liars & Sinners „7 Songs”
Recenzja i występ akustyczny Liars & Sinners.

Liars & Sinners to solowy projekt Konrada Słoki, młodego songwritera ze Szczecina. Jego muzykę można określić jako czysty romantyzm, ponieważ słuchając jej, doświadczamy intelektualnego romansu z akustycznymi dźwiękami i niezwykle wrażliwą duszą artysty, ponieważ Konrad emocjonalnie „obnaża się” przed słuchaczem.
Denerwuje mnie, że w muzyce są szufladki, do których trzeba przypisać każdego wykonawcę, ponieważ czasami zdarza się tak, że spotykamy się z twórczością, która zwyczajnie nie mieści się w ramach danego gatunku. Do Konrada przyległa etykieta FOLK, ale czy go w pełni określa? Absolutnie nie! Muzyka Liars & Sinners powinna być opisywania przymiotnikami, a nie gatunkami, ponieważ jest to muzyka złamanego serca – a więc delikatna, szczera, życiowa, melancholijna, zmuszająca do zastanowienia się nad własnym stanem psychicznym, nad światem i ludźmi, którzy nas otaczają.
Płyta „7 Songs” jest odzwierciedleniem wszystkich samotnych dni i wieczorów, podczas których człowiek rekonstruuje w głowie minione sytuacje, analizuje już dawno wypowiedziane i usłyszane słowa oraz bolesne doświadczenia. To czas akceptacji przeszłości i pójścia do przodu, o którym Konrad niezwykle zgrabnie i sentymentalnie opowiada. Teksty piosenek na tej płycie dotykają głęboko serca słuchacza i pozostają w nim na długie godziny, są odpowiednio wrażliwe i łagodne, aby umiejętnie pokazać, że za ciemnymi chmurami nieśmiało świeci piękne słońce. Uważam, że pomimo tego, iż w ogólnym wydźwięku płyty dominuje przeżywanie cierpienia po stracie ukochanej osoby to jej tytuł można interpretować pozytywnie. W końcu liczba siedem jest liczbą szczęścia, więc można się domyślać, że iskierką mającą w końcu zapalić płomień radości jest zamknięcie smutku w siedmiu piosenkach i pozostawieniu go za sobą.
W przypadku albumu Liars & Sinners mam paru faworytów na ulubione utwory – złożyło się tak, że są to trzy pierwsze piosenki z płyty. Otwierający kawałek „Small Talks” jest idealnym wprowadzeniem w klimat i nastrój krążka, ponieważ zarysowuje przed słuchaczem nieszczęśliwą historię miłosną i pokazuje zagubienie autora w tej nowej dla niego rzeczywistości. Gładko prowadzone gitarowe akordy pozwalają spokojnie płynąć fali wspomnień, którą poznajemy wraz z rozwojem piosenki. Następny utwór, „Holy Break”, jest bardzo mocnym akcentem tego wydawnictwa i zarazem pierwszym singlem. Żywszy od poprzedniego, skupiający się na egoistycznym podejściu do życia, ponieważ czasami każdy z nas powinien być egoistą i realizować także własne potrzeby. Konrad przekonuje słuchacza, aby nie rezygnował ze swoich marzeń nawet w obliczu przeciwności losu. Moim zdaniem każdy marzyciel powinien mieć cytat z tej piosenki powieszony nad łóżkiem: „My dreams will kill me, but without them I’m already dead”. Poniżej akustyczne wykonanie tej piosenki w naszym studiu. Program i wywiad już wkrótce!
W moim odczuciu warstwa liryczna albumu jest jego największym atutem. Oczywiście szorstka, niska i intrygująca barwa głosu Konrada dodaje słowom odpowiedniego charakteru, ale to za nimi kryje się prawdziwy czar tego wydawnictwa. Ostatnim utworem na mojej liście jest pozycja trzecia, czyli „Winter Sun” – wyjątkowa ballada oddająca te wszystkie niezwykłe niuanse miłości, dla których warto podjąć ryzyko i się zakochać, nawet jeśli może się to skończyć niepowodzeniem. Piękne słowa ubrane w piękne dźwięki.
Album „7 Songs” jest skromnym muzycznie przedsięwzięciem, w którym główną rolę gra urocza gitara akustyczna, czasami towarzyszy jej harmonijka, lekka perkusja i inne dodatki. Jednak instrumentalna skromność jest zaletą, ponieważ pozostawia przestrzeń na emocje, które wypełniają płytę po brzegi. To one są tutaj najważniejsze i naj-głośniejsze. Mogę szczerze powiedzieć, że od bardzo dawna nie słuchałam czegoś tak autentycznego, prawdziwego i naturalnego.
„There’s no use to pretend, or hide behind the mask, it’s harder to breath and it’s dims all the lights to the dark. In the end you’ll find your face on the ground. I am who I am and I hope you will know I repeat like a prayer that I never change at all. I will sing from the bottom of my lungs: NOW I FINALLY KNOW WHAT IT’S ALL ABOUT. WHEN IT’S OUT OF MY HEAD THEN IT’S STILL IN MY HEART”.
– Liars & Sinners “To All of My Friends”
Nela Grabowska
O autorze:

- Miłośniczka powieści, filmów Woody'ego Allena i Wesa Andersona. Zakochana w muzyce brytyjskiej. Romantyczka. Ulubiony gatunek: indie rock.



