[RECENZJA] Little White Lies –
„Days of Chaos”
Recenzja płyty „Days of Chaos” w wykonaniu łódzkiego Little White Lies.
POWIEDZIEĆ, ŻE LWL JEST POLSKIM THE WHITE STRIPES (EWENTUALNIE THE KILLS), TO ZA MAŁO. BO PAŃSTWO KRENC SĄ ZWYCZAJNIE LEPSI.
Długo zbierałem się do recenzji tej płyty. W zasadzie to wolałem ją słuchać, zamiast o niej pisać. Od mojego spotkania z Little White Lies dużo się u nich zmieniło. Kasia i Zbyszek wzięli ślub, stając się absolutnie najfajniejszą i najbardziej rockową „power couple” polskiej sceny. Dodatkowo, wyszli z crowdfundingowym projektem na Megatotal.pl, który miał zasponsorować im nowe LP. Wsparcie przerosło ich najśmielsze oczekiwania. I oto mamy „Days of Chaos” – album sfinansowany przez licznych, stworzony przez nielicznych, ale za to jak uzdolnionych!
Całość tworzy prawdziwie amerykańskie, klasyczne brzmienie jak za 'najlepszych czasów’. Nie brakuje w tym jednak nowoczesnej nuty, dobrego mixu i masteringu oraz genialnie zrealizowanych wokali.
Album „Days of chaos” ma klimat podróży zakochanej pary rockmanów po pustych autostradach amerykańskich stanów. To podróż intymna, ale jednocześnie energetyzująca i wyzywająca cały świat na pojedynek zajebistości. Od minimalistycznego „Intro”, poprzez drapieżne „Enough”, brzmienie cechuje się teoretycznie małym instrumentarium, ale z drugiej strony wszystko jest dokładnie tak zaaranżowane jak trzeba.
Zbyszek nie przeszarżowuje z brzmieniem, używa często różnego rodzaju fuzzów, phaserów i delayów, teoretycznie grając podobnie jak Jamie Hince z The Kills, w praktyce posiadając swoje własne, bardzo bogate i przestrzenne brzmienie. Za to Katee osiąga kosmiczne efekty najlepszym z instrumentów, czyli własnym głosem. Czasem wspomagana przez produkcyjne bajery jak w klimatycznym „Motionless”, jednak w większości utworów jej talent broni się bez jakichkolwiek wspomagaczy. W tle fajne, vintage’owe brzmienie perkusji w wykonaniu Piotra Gwadery, które idealnie wypełnia kompozycje i pokazuje, jak wielką różnicę robi zatrudnienie prawdziwego perkusisty, zamiast używania nawet najfajniej brzmiącego automatu. Tło wypełnia czasem jakiś lekko przesterowany synth, czy inne organy, dobrane w absolutnie zajebisty sposób. Całość tworzy prawdziwie amerykańskie, klasyczne brzmienie jak za „najlepszych czasów”. Nie brakuje w tym jednak nowoczesnej nuty, dobrego mixu i masteringu oraz genialnie zrealizowanych wokali.
Na płycie można znaleźć utwory z prostymi, ale szalenie porywającymi riffami, świetnymi zmianami kompozycyjnymi i dynamicznymi wypełniaczami perkusji. In your face, USA!
Mój faworyt – „Queen of the Blues” to chyba na chwilę obecną opus magnum w dorobku LWL. Mroczne smyczki, duży reverb, jazzujący rytm i enigmatyczne słowa idealnie wyśpiewane przez Kasię Krenc. Jest w nim coś z motywu z legendarnego „Twin Peaks” i w ogóle całej ścieżki dźwiękowej Angelo Badalamentiego.
Na płycie można znaleźć utwory z prostymi, ale szalenie porywającymi riffami, świetnymi zmianami kompozycyjnymi i dynamicznymi wypełniaczami perkusji. In your face, USA! Samodzielne odkrywanie tej płyty to świetne doświadczenie i nie ma sensu rozkładać jej na czynniki pierwsze. Z mojej strony mogę tylko napisać, że to jedna z najbardziej udanych crowdfundingowych inwestycji, z przegenialnym wokalem Katee, fajnymi zagrywkami Zbyszka i intrygującymi rytmami Piotra Gwadery. Płyta świetnie wyprodukowana, z fajnym konceptem. Państwo Krenc to niewątpliwie najbardziej rockowa i utalentowana para polskiej sceny, a przy tym fantastyczni i mili ludzie. Tak trzymać!
Kuba Styczyński
O autorze:

- Redaktor naczelny, producent i ogarniacz techniczny FINE TUNE. Od 2015 r. związany z Dziennikiem Gazetą Prawną. Na swoim koncie ma prestiżową nagrodę Grand Press w kategorii Dziennikarstwo Śledcze oraz dwie nagrody im. Władysława Grabskiego, ufundowane przez Narodowy Bank Polski.
Najnowsze publikacje:
Wywiady08/25/2020[WYWIAD] Maciej Werk z Hedone: Tworzenie kompilacji jest jak wehikuł czasu
Wywiady08/11/2020[WYWIAD] OLENA: Piosenki składam z własnych emocji i przeżyć
RECENZJE08/08/2020[RECENZJA] ROGI CLUSH – „EVEN GODS”
Wywiady08/08/2020[WYWIAD] Yaszczuk: Pisanie piosenek to układanie puzzli z własnych myśli



