[WYWIAD] Marcin Janusiński z Emergenza Festival – Ludzie wolą wydać kasę na melanż, niż na dobry koncert
Trwa VI edycja międzynarodowego przeglądu Emergenza Festival. FINE TUNE jest patronem medialnym polskiego segmentu. Z tej okazji rozmawiamy z Marcinem Janusińskim, Poland Area Managerem przedsięwzięcia. Tematy trudne, tematy tabu – to dla nas nic. Bo o wszystkim trzeba dyskutować.
Trwa VI edycja międzynarodowego przeglądu Emergenza Festival. FINE TUNE jest patronem medialnym polskiego segmentu. Z tej okazji rozmawiamy z Marcinem Janusińskim, Poland Area Managerem przedsięwzięcia. Tematy trudne, tematy tabu – to dla nas nic. Bo o wszystkim trzeba dyskutować.
FINE TUNE: Emergenza Festival to bardzo fajna inicjatywa, która już od sześciu lat pomaga młodym artystom pokazać się szerszej publiczności. Problem w tym, że niezmiennie odbywa się to w mikroskali.
Marcin Janusiński: Jako organizatorzy Emergenza Festival oraz świadkowie wydarzeń zdecydowanie nie zgadzamy się ze stwierdzeniem, że festiwal odbywa się niezmiennie w mikroskali, ponieważ już sam fakt, że etapy festiwalowe organizowane są w wielu miastach Polski czyni ten festiwal większym niż mniejszym. Przykładowo w zeszłym sezonie 2015/2016 wzięło udział 116 zespołów z całego kraju, zrealizowaliśmy 36 dni koncertowych w 8 miastach Polski: Warszawa, Lublin, Łódź, Poznań, Kraków, Gdańsk, Szczecin oraz Tychy.
O ile zwiększa się liczba miast biorących udział w eliminacjach to – nie oszukujmy się – na koncertach wciąż nie ma tłumów. Dlaczego tak się dzieje?
Wyniki są różne, ale liczba 200 osób na eliminacjach uważamy za sukces, a nie odwrotnie. Finały w Warszawie na poziomie 450 osób na dzień, pozostawimy bez komentarza. Przyrównując to do jakiegokolwiek przeglądu w Polsce… z całą pewnością wiedziemy prym. Przyznajemy, że mieliśmy też gorsze gigi, ale takie jest życie. Jak się okazuje, tłumów nie ma często również na zespołach, które koncertują po Polsce od lat i mają w swoim dorobku oficjalne wydawnictwa. Na to jest tylko jedna rada. Mianowicie zaplanowane i konsekwentne działania nad rozwojem muzycznym zespołu, aktywność sceniczna oraz w social media i zbieranie sobie przychylnej publiki z roku na rok. W Polsce niestety nie ma również zwyczaju chodzenia na koncerty mniej znanych zespołów, które dopiero rozpoczynają swoją karierę, jak to dzieje się na zachodzie, gdzie po prostu chodzi się do klubów posłuchać muzyki live. Kolejną kwestią jest kwestia finansowa.
„W Polsce niestety nie ma również zwyczaju chodzenia na koncerty mniej znanych zespołów, które dopiero rozpoczynają swoją karierę, jak to dzieje się na zachodzie, gdzie po prostu chodzi się do klubów posłuchać muzyki live.”
O czym mowa?
Otóż z naszych obserwacji wynika często, że ludzi zwyczajnie często nie stać na tego typu rozrywkę i jeśli mają wyjść na miasto na koncert jakiegoś zespołu, którego nie znają, to wolą odłożyć i pójść na występ gwiazdy lub po prostu wydać te pieniądze zwyczajnie w świecie na tzw. melanż. Wchodząc w dyskusje o niezmiennej mikroskali odwiedzających nasze koncerty, można podać przykład zainteresowania publiki informacjami o artystach, nawet bardziej znanych niż nasze zespoły festivalowe. Pokazuje to Wasz fanpage „FINE TUNE”, który z tego co widzimy przez pięć lat działalności osiągnął zaledwie 1615 lajków, a liczba polubień jednego posta rzadko przekracza 10 w skali przykładowego ostatniego miesiąca. Również moglibyśmy zadać pytanie, dlaczego tak się dzieje?
„Z wielu branż z którymi się kontaktujemy to właśnie dziennikarze, najczęściej „olewają” nasze wydarzenia, obiecują i nie dotrzymują słowa. Wzbudzają w młodych kapelach nadzieję na wywiad, później milczą, nie robią obiecanych fotorelacji itd.”
Organizatorzy koncertów to czasem bardzo niesympatyczni ludzie. Pogoń za forsą, traktowanie wszystkich jak w jednej wielkiej korporacji, no i wielu z nich stroszy piórka po stokroć bardziej, niż tak naprawdę ma możliwość. Jako dziennikarz współpracuję z bardzo wieloma branżami, jednak kontakt z ludźmi z sektora kulturalnego zaliczam do najmniej udanych. Skąd tyle niezrozumienia i nietaktu w branży, która w głównej mierze monetyzuje cudowne uczucia i – w teorii – ma tworzyć niezapomniane doświadczenia?
Moglibyśmy dokładnie to samo powiedzieć o mediach. Z wielu branż z którymi się kontaktujemy to właśnie dziennikarze, najczęściej „olewają” nasze wydarzenia, obiecują i nie dotrzymują słowa. Wzbudzają w młodych kapelach nadzieję na wywiad, później milczą, nie robią obiecanych fotorelacji i tak dalej… Tylko ja nie uważam, że to kwestia branży, a ludzi. Żyjemy w czasach ogólnoświatowego zakłamania, a pieniądze stały się czymś więcej, niż tylko środkiem płatniczym. Może trafiłeś na ludzi, którzy chcą tylko zarobić i wybrali branżę muzyczną, zamiast np. ubezpieczeń społecznych? A może są to osoby, które zatraciły swoją ideę? Nie nam osądzać. My, gdyby nie idea, nie dalibyśmy rady prowadzić festiwalu.
Czy zatem wszystkie problemy, jakie napotykacie na swojej drodze rekompensuje fakt, że raz na jakiś czas trafi się jakaś kapela, której uda się rzeczywiście przebić? I macie wtedy satysfakcję, że udało Wam się wyłapać taki nieoszlifowany diamencik?
To nie jest kwestia, że my wyłapujemy i szlifujemy te diamenty. Swoją pracą i zaangażowaniem zespoły same się szlifują, koncertując między innymi na naszym festiwalu, a my później z radością obserwujemy i wspieramy je swoimi możliwościami lub po prostu dzieląc się z nimi własnymi doświadczeniami, gdyż sami mamy swoje zespoły i z podobnymi wyzwaniami się mierzymy. Natomiast bardzo cieszymy się zwykłymi gestami. Najbardziej jest nam miło, kiedy zespoły po koncertach dziękują nam za organizację, profesjonalne podejście i często zwykłe rozmowy i wsparcie. Doceniają co dla nich robimy, a także zaczynają rozumieć ile kosztuje nas to wysiłku.
Rozmawiał: Kuba Styczyński
Wszystkich chcących dowiedzieć się czegoś więcej lub zapisać swój zespół na Emergenza Festival – zapraszamy do kontaktu na: www.emergneza.net
O autorze:

- Redaktor naczelny, producent i ogarniacz techniczny FINE TUNE. Od 2015 r. związany z Dziennikiem Gazetą Prawną. Na swoim koncie ma prestiżową nagrodę Grand Press w kategorii Dziennikarstwo Śledcze oraz dwie nagrody im. Władysława Grabskiego, ufundowane przez Narodowy Bank Polski.
Najnowsze publikacje:
Wywiady08/25/2020[WYWIAD] Maciej Werk z Hedone: Tworzenie kompilacji jest jak wehikuł czasu
Wywiady08/11/2020[WYWIAD] OLENA: Piosenki składam z własnych emocji i przeżyć
RECENZJE08/08/2020[RECENZJA] ROGI CLUSH – „EVEN GODS”
Wywiady08/08/2020[WYWIAD] Yaszczuk: Pisanie piosenek to układanie puzzli z własnych myśli




