MIXTAPE DJ SET: LOREIN

Oddajemy w ręce polskich muzyków nasz cotygodniowy mixtape! Jeżeli zastanawialiście się czego słuchają Wasi ulubieni artyści – teraz możecie to sprawdzić

IMG_5313

ODDAJEMY W RĘCE POLSKICH MUZYKÓW NASZ COTYGODNIOWY MIXTAPE! JEŻELI ZASTANAWIALIŚCIE SIĘ CZEGO SŁUCHAJĄ WASI ULUBIENI ARTYŚCI – TERAZ MOŻECIE TO SPRAWDZIĆ.

W tym tygodniu, zespół Lorein stworzył specjalnie dla Was listę ze swoimi ulubionymi utworami. Miłego słuchania!

Łukasz Lańczyk „Lanietz”: 

1. Coldplay – ,,Trouble”

Po przesłuchaniu tego kawałka zapragnąłem nauczyć się grać na pianinie.

2. Marble Sounds – ,,First Try”

Po prostu mi się podoba i polecam przesłuchanie całej płyty pt. „Tautou”.

3. Hey – ,,Z przyczyn technicznych” (ft. Gaba Kulka)

Według mnie najlepszy kawałek z płyty „Do rycerzy, do szlachty, do mieszczan”.

Sebastian Szczepański „Jabber”:

4. Overkill – ,,Elimination”

Dla mnie jedna z ważnych pozycji na półce z płytami. Choć Overkill nie zapisał się do tzw. Wielkiej Czwórki (Metallica, Slayer, Megadeth, Anthrax), to jednak dla wielu, w tym również dla mnie, znalazł swoje niekwestionowane miejsce poza tym podium, jako prekursor thrash metalu.Genialny wokal Bobby’ego Blitza, wyśmienite i melodyjne partie gitar i rewelacyjne basy D.D.Verniego. To już klasyka, wybrany kawałek pochodzi z 1989r., więc jeszcze z epoki kamienia łupanego 🙂 Zresztą wystarczy spojrzeć, jak koledzy wyglądali \m/

5.  Alphaville – ,,Sounds Like a Melody”

Bardzo chętnie sięgam do muzyki naszych zachodnich sąsiadów, można by tu wymieniać wielu, których bardzo cenię, Rammstein, Kreator, Destruction, Helloween, czy Scorpions, to jednak Alphaville wiedzie tu prym jeśli chodzi o muzykę z pogranicza alternatywnego popu. Choć wiele go odróżnia od zespołów wcześniej wymienionych, to z premedytacją chcę przytoczyć singiel z ich pierwszej płyty „Forever Young” (1984), zresztą najważniejszej w ich karierze. Dla mnie również bardzo ważny album. Tutaj wersja live, dość współczesna, bo z 2011r., ale klimat zachowany 😉

Roland Langer „LaDY” : 

6. Depeche Mode – ,,Precious”

Depeche Mode był zespołem, który omijałem szerokim łukiem bo to nie były moje gitarowe klimaty. Jednak pewnego dnia usłyszałem ten kawałek z płyty „Playing The Angel” i zaczarowała mnie ta posępna elektroniczna estetyka. Teraz ciągle wracam do ,,depeszów”, również do wcześniejszych płyt, a Martin`a Gore umieszczam w swojej prywatnej czołówce gitarzystów, którzy potrafią wykorzystywać ten instrument do tworzenia magicznego klimatu.

7. Editors – ,,Racing Rats”

Są płyty, które zabrałbym ze sobą na bezludną wyspę i słuchałbym ich ciągle. Na drugiej płycie Editors „An End Has A Start” jest wszystko co lubię w rockowych brytyjskich bandach: mega mroczna energia, świetne melodie, charakterystyczne gitary Chris`a Urbanowicza i powalający wokal.

8. Placebo – ,,The Bitter End”

Są takie numery które po pierwszym odsłuchaniu wbijają Cię w ziemię. W moim przypadku było takich wiele, ale ten z pewnością do nich należy. Dynamika, niepowtarzalny śpiew Brian`a Molko i świeżość (nadal), po prostu miażdży system 🙂

Tomasz Dorobczyński „Tammi Koski”:

9. James – ,,Upside”

Z twórczością zespołu James zapoznała mnie siostra. Zaczęło się od płyt „Laid” i „Pleased To Meet You”. Po tej ostatniej kapela z Manchesteru zawiesiła działalność aż do 2008 roku, kiedy wydała album „Hey Ma”. Pamiętam, jak cieszyłem się z tego powodu, a zwłaszcza wtedy, gdy miałem okazję, zobaczyć ich na żywo podczas jednego z festiwali odbywającego się w Krakowie. Wszystkie piosenki są bardzo melodyjne, jak przystało na James, a kilka z nich szczególnie kojarzy mi się z klimatem, zawartym na albumach, dzięki którym ich poznałem. Wśród nich jest „Upside” – nastrojowa ballada, przesiąknięta emocjami wyśpiewanymi przez Tima. Prosty, ponadczasowy aranż z pięknie zagraną trąbką przez Andego.

10. Zwan – ,,Lyric”

Zawsze lubiłem Billego Corgana, zarówno jego solową twórczość jak i gdy tworzył wspólnie z The Smashing Pumpkins. Po tym, jak ogłosili koniec swojej działalności w 2000 roku Corgan nie dał na długo fanom o sobie zapomnieć. Wraz z perkusistą The Smashing Pumpkins – Jimmim Chamberlinem, piękna basistką z A Perfect Circle – Paz Lenchantin, gitarzystą Davidem Pajo i przyjacielem Mattem Sweeneyem założyli Zwan. Bardzo lubię wracać do ich jedynego albumu „Mary Star Of The Sea”. Całość to melodyjne i gitarowe granie, a dobrym tego przykładem może być jeden z pierwszych singli pt.”Lyric”. Przepełniony pozytywną energią i ekspresyjną grą na bębnach Jimmiego, który mocno inspiruje od zawsze. Bardzo dobry numer na wiosnę.

winyl3

O autorze:

FINE TUNE
FINE TUNE
Założycielem FINE TUNE jest Jakub Styczyński, od pięciu lat związany z Dziennikiem Gazetą Prawną. Na swoim koncie ma prestiżową nagrodę Grand Press w kategorii Dziennikarstwo Śledcze oraz dwie nagrody im. Władysława Grabskiego, ufundowane przez Narodowy Bank Polski. Z portalem współpracuje również Gosia Sawa, pisząca obecnie dla Forsal.pl oraz fotografka Kamila Pitucha.