[RECENZJA] Smolik, Kev Fox – „Smolik//Kev Fox”
Recenzujemy hipnotyzujący album „Smolik//Kev Fox” – duetu, który swoją muzyką elektryzuje i zabiera w poetycką podróż do wnętrza naszych umysłów

RECENZUJEMY HIPNOTYZUJĄCY ALBUM „SMOLIK//KEV FOX” – DUETU, KTÓRY SWOJĄ MUZYKĄ ELEKTRYZUJE I ZABIERA W POETYCKĄ PODRÓŻ DO WNĘTRZA NASZYCH UMYSŁÓW
Kev Fox to artysta tworzący dla sceny Manchesteru. W trakcie swojego pobytu w Polsce zauroczył swoją barwą i brzmieniem uznanego polskiego muzyka i producenta – Andrzeja Smolika, który zaprosił go do współpracy. Muzyka znajdująca się na płycie „Smolik//Kev Fox” działa na zasadzie przyciągania – silny wokal Foxa w duecie z hipnotyzującym Smolikiem tworzy bardzo ciekawą przestrzeń. Utwory są zaaranżowane w melodyjny, niepowtarzalny sposób, zabierający słuchaczy w podróż do wspomnień i onirycznych marzeń. Trudno o jednoznaczne sklasyfikowanie gatunku, ta muzyka po prostu jest – wywołuje emocje i czaruje. I oto właśnie chodzi.
Utwór „Run” to pierwszy singiel duetu, po którego przesłuchaniu w pełni czuć artystyczną dojrzałość muzyków. Usłyszymy w nim niepowtarzalne brzmienie różnych instrumentów w towarzystwie dość minimalistycznej gitary. Bez konkretnych ram muzycznych i narzucania specyfiki gatunkowej czuć totalną wolność tworzenia. Osobiście porusza mnie do głębi utwór „Regretfully Yours”, być może dlatego, że skomponowany jest przy współpracy z wokalistką zespołu BOKKA. Zupełnie dwie inne barwy głosów targające emocjami słuchaczy. Tworzą one jednak spójną całość, która powoli wycisza, uspokaja i otula swego rodzaju ciepłem.
Wokalistka BOKKI to jednak nie jedyna kobieta, którą usłyszycie na tym albumie. Utwór „Hollywoood” został skomponowany w duecie z Natalią Grosiak. Nastrój tworzy tu elektronika z zachrypniętym głosem Foxa, który łagodzi w delikatnie przenikający sposób wokalistka Mikromusic. Cudowny klimat odkryjemy przy „Help Yourself” – najdłuższej kompozycji na albumie. Utwór przez swoją wielowątkowość i lekkie brzmienie gitary próbuje zaprowadzić słuchaczy w subtelne i magiczne rejony ich świadomości. Warto wsłuchać się w tekst, który jest swoistą mantrą i drogowskazem.
Album „Smolik/Kev Fox” udowadnia, iż komponowanie muzyki nie musi być zamknięte w określonych ramach muzycznych. Ciekawym jest eksperymentowanie z dźwiękami, instrumentami, barwami głosów. Muzyka nie powinna mieć granic. Każdy jest indywidualną osobowością, a ryzyko stworzenia „czegoś innego” otwiera nowe drogi i zwyczajnie się opłaca. Tło w postaci utworów Foxa i Smolika przeniosło mnie kilka tysięcy lat w przyszłość – odległą, nieznaną, tajemniczą, ale dającą dużo wolności i inspiracji. Płyta ta jest idealną pozycja na spacer pustymi ulicami w chłodny wieczór (jednak nie za długi, gdyż krążek zawiera tylko dziewięć utworów, nad czym szczerze ubolewam…). Gwarantuję, że słuchając owych Panów uwolnicie swoje myśli, wyciszycie się i dotrzecie do freudowskiego „ja” waszej osobowości.
Ocena: 9/10
Sandra Szmigiel
O autorze:

Najnowsze publikacje:



