MIXTAPE DJ SET: Dawid Grzybek
(Call The Wolf)

Oddajemy w ręce polskich muzyków nasz cotygodniowy mixtape! Jeżeli zastanawialiście się czego słuchają Wasi ulubieni artyści – teraz możecie to sprawdzić

11217981_579041442237925_6685542937664106876_n

ODDAJEMY W RĘCE POLSKICH MUZYKÓW NASZ COTYGODNIOWY MIXTAPE! JEŻELI ZASTANAWIALIŚCIE SIĘ CZEGO SŁUCHAJĄ WASI ULUBIENI ARTYŚCI – TERAZ MOŻECIE TO SPRAWDZIĆ.

Stworzenie listy 10 ulubionych utworów, jest szalenie trudnym zdaniem. Zastanawiałem się, na co zwrócić uwagę przy wyborze, padło na emocje i sentymenty. Każdy z tych utworów do mnie wraca i przewija się w moich myślach. Co ciekawe, mam z nimi ważne wspomnienia. To utwory, dzięki którym zacząłem słuchać poszczególnych zespołów i dlatego mam z nimi ogromną więź emocjonalną. Poniższa playlista, przypadnie do gustu osobom, miłującym się w melancholii! 🙂

Playlista:

Wintersleep – „Listen (listen, listen)”

Mało znana kanadyjska kapela Wintersleep. Pamiętam, jak któregoś wieczoru pokazał mi ten utwór dobry przyjaciel, siedzieliśmy w samochodzie i słuchaliśmy. To była miłość od pierwszego przesłuchania. Niesamowity klimat, ten dziwny i charakterystyczny wokal… Mógłbym zachwalać w nieskończoność ten niedoceniany zespół. Co ciekawe, w tym roku wracają z nową płytą po długiej przerwie od grania.

Fleet Foxes – „Mykonos”

Nie trzeba „chyba” nikomu przedstawiać tej kapeli. Mój znajomy kiedyś powiedział, że to amerykański zespół bezdomnych, robiących kosmiczną muzykę. Porównanie zabawne, ale do mnie przemawia 🙂 Muzyka chłopaków z Seattle wprowadza mnie w istny trans. Polecam też poznać utwór „The Shrine”, to jest dopiero kosmos!

The National – „About Today”

The National… Znam ich od niedawna. Zarazili mnie nimi chłopaki z zespołu. Jakbym miał skojarzyć jedno słowo z tą grupą, byłaby to „charyzma”. Wokalista biegający po scenie z winem, masa emocji koncertowych, do tego kompozycje muzyki, głos frontmana… Poezja dla ucha. Ten utwór dosłownie przenosi mnie w czasie i zamyka w innym świecie.

Brand New – „Sowing Season”

Tą kapelą też zostałem zarażony przez wyżej wymienionych. Muzycznie utwór przeszywa mózg i wgniata go w ziemię. Zawsze doceniam lirykę w muzyce, a tutaj wypada ona bardzo dobrze. Do tego te krzyki i chwytliwa melodia. Jedna z pozycji, które będą za mną chodzić do końca życia.

Bon Iver – „Skinny Love”

Justin Vernon jest nazywany drwalem z Minnesoty. Utwór dość oklepany, ale był pierwszym, jaki poznałem z twórczości Bon Iver lata temu. Jak tego słucham, to spełniam marzenia o podróżach po świecie, wyobrażam sobie siebie jako włóczykija przemierzającego glob, w poszukiwaniu cudów życia.

Myslovitz – „Polowanie na wielbłąda”

Jedyny polskojęzyczny kąsek na liście. Myslovitz w najlepszym wydaniu, ich muzyka towarzyszy mi od dziecka. Proste melodie, maksimum refleksji i destrukcyjne, lecz prawdziwe teksty. Nie jest to muzyka dla każdego, ale ten kto lubi zamykać się w swojej „samotni umysłu”, powinien docenić Myslovitz.

Radiohead – „Karma Police”

Radiohead to żywa legenda, ma tak wielu zwolenników, jak i przeciwników. Ja należę do tych pierwszych, bardzo lubię ten zespół. Chłopaki są nieszablonowi i robią dobrą robotę. Thom York jest też bardzo charakterystyczny, wystarczy zwrócić uwagę na jego zachowanie na scenie czy styl śpiewania. Nie umniejszam tutaj reszcie zespołu! Kolejny utwór przesiąknięty emocjami.

Smolik/Kev Fox – „Clocked”

Ich współpracę poznałem przypadkiem w grudniu. Wydali razem dopiero jeden album. Jestem oczarowany tą produkcją, to kawał świetnej roboty. Przesłuchałem tę płytę chyba milion razy. Polecam włączyć całość, zamknąć oczy i wczuć się na 100%. Jeżeli wcześniejsze pozycje z listy trafiają w Twój gust, nie zawiedziesz się 😉

Foals – „What Went Down”

Mega znana grupa, fani rośli jak grzyby po deszczu, ale wiecznie nie mogłem się przekonać do ich twórczości. Ale kiedy usłyszałem nową płytę, zwłaszcza utwór „What Went Down”… Gdyby ktoś nagrał moją reakcję, byłbym gwiazdą Youtube’a. Teledysk świetny, muzyka soczysta, wszystko zajebiste. Jedyna pozycja z energią na tej liście. Zdecydowanie nie polecam piratom drogowym!

Chet Faker – „Archangel”

Listę zamyka przyjemny, kunsztowny itd, itp… Chet Faker. Muzyka klimatyczna i trafiająca w szersze grono odbiorców, niż moje ukochane Wintersleep dla przykładu. „Archangel” jest dla mnie sentymentalny, dobrze mi się kojarzy i miło poprawia nastrój. Co ciekawe, to jest cover! Dla tych, których ciekawi, czyj jest ten utwór w oryginale, zachęcam do poszperania w odmętach internetu. Szczęka opada. 🙂


winyl3

O autorze:

FINE TUNE
FINE TUNE
Założycielem FINE TUNE jest Jakub Styczyński, od pięciu lat związany z Dziennikiem Gazetą Prawną. Na swoim koncie ma prestiżową nagrodę Grand Press w kategorii Dziennikarstwo Śledcze oraz dwie nagrody im. Władysława Grabskiego, ufundowane przez Narodowy Bank Polski. Z portalem współpracuje również Gosia Sawa, pisząca obecnie dla Forsal.pl oraz fotografka Kamila Pitucha.